(061) 827 08 62 Ilona Fliger
(061) 827 08 61 Monika Werner
(061) 827 08 63 Dagmar Grudziński
Smoczy jeździec
Załączniki
Opis szczegółowy
Smok. Chłopiec. Podróż
Lunga, odważnego młodego smoka, jego oddaną przyjaciółkę, Siarczynkę i samotnego chłopca o imieniu Ben złączyło przeznaczenie. Wyruszają wspólnie w pełną magii wyprawę, by odnaleźć legendarne miejsce, w którym srebrzyste smoki mogą żyć w pokoju.
Polegając jedynie na dziwnej mapie i wspomnieniach wyszeptanych przez starego smoka, lecą nad morzami i lądami, aby dotrzeć do najwyższych szczytów świata.
Po drodze odkrywają nowych, niezwykłych przyjaciół, niesamowite miejsca i odwagę, której u siebie nie podejrzewali. Podobnie jak tego, że podąża za nimi ich największy wróg, bezduszny potwór, który bardzo długo czekał na to, by móc zniszczyć ostatniego smoka na ziemi.
Cornelia Funke znakomita i uznana na całym świecie niemiecka pisarka, po raz kolejny zaprasza czytelników na wyprawę do świata wyobraźni.
[ Wiek +9 ]
______________________________________
Recenzja serwisu ksiazki.wp.pl
- http://ksiazki.wp.pl/katalog/recenzje/rid,36880,recenzja.html
- http://zaczytani.blox.pl/2010/04/Cornelia-Funke-Smoczy-jezdziec.html
- http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/06/Smoczy-jezdziec-Cornelia-Funke.html
- http://dobra-ksiazka.blog.onet.pl/2,ID94309989,index.html
- Recenzja z serwisu Merlin.pl
Marzena Kowalska 2006-02-19
Ja, smok i cały świat
Najtańsze linie lotnicze SmokAir zapraszają Państwa na pokład. Lepiej sytuowani mogą zająć wygodne, osłonięte miejsce między skrzydłami, ci, którym zabrakło wyobraźni, będą musieli niebezpiecznie balansować na granicy przestworów i smoka, trzymając się tylko srebrnych łusek i rogów. Ale zapewniamy was, iż miejsca wspaniałomyślnie wystarczy dla wszystkich!
Rozpoczynamy w Północnej Europie. W świecie, gdzie ludzie tylko dlatego, że są zbyt zaganiani, zapatrzeni w swoje portfele i wyzbyci wszelkich resztek wyobraźni, nie zauważyli, że smoki wciąż istnieją. I to nie tylko one. Może niezbyt spokojnie, ale wciąż żyją pośród nas elfy i krasnoludy, strzygi czy też inne tzw. magiczne stwory. Sama magia także jest wszędzie, ale lepiej, niech się skrywa przed ludzką chciwością.
Niestety stało się tak, iż przez swoją niszczycielską siłę, człowiek zagraża teraz cudownemu zakątkowi, w którym skryły się smoki. Nadejdzie już niedługo czas, gdy będą one musiały opuścić swoją siedzibę. Tylko gdzie się przeniosą? Może do legendarnego Skraju Nieba? Jeżeli naprawdę to miejsce istnieje? Ktoś musi to sprawdzić, nim będzie za późno. Tylko kto? Tylko Lung, srebrnołuski smok, jest w stanie sprostać temu zadaniu. Ale przecież nie może wybrać się w tę podróż sam. Tak więc powoli ukształtuje się nam drużyna, w której skład wejdzie też kobold, wyglądająca jak kotka, Siarczynka, oraz chłopiec Ben. Ta trójka przez Europę i Afrykę musi dotrzeć aż w Himalaje. Po drodze mając masę przygód, pomagając tym, którzy tego potrzebują, ścierając się nie tylko ze złymi pragnieniami smoka Parzymorta oraz nie do końca prawdziwymi, dobrymi chęciami jego sługi, ale też z własnymi ułomnościami. Gdyż ta podróż to przede wszystkim powolna droga, która doprowadzić ma do zawiązania kilku nici przyjaźni. A nie będzie to łatwe. Nie w tak wielokulturowej drużynie, nie wtedy, gdy na barkach podróżników spoczywa ciężar uratowania tak wielu.
Cornelia Funke, autorka „Atramentowego serca” czy też „Księcia złodziei”, tym razem ponownie zaskakuje. Udowadnia kolejną powieścią, że jest pisarką, która zawsze popełnia coś nowego. Po której nie można się spodziewać, że będzie taka, a nie inna. U której fabuła jest od początku do końca tajemnicą. Która po prostu nosi w sobie stary dar opowiadania pasjonujących historii. Tym razem historii magicznych, które czerpią ze znanych nam legend i opowieści. W których spotkamy nie tylko krasnale, smoki czy dżiny, ale także nietypowych ludzi. Ludzi, którzy mają wyobraźnię.
„Smoczy jeździec” to jedna z tych nielicznych opowieści, które rodzice wykradają dzieciom, gdy te już ułożą się do snu, opowieści, które śmiało można czytać razem, wyłączywszy uprzednio telefon i telewizor. Przy zapalonych świecach, których kołyszące się płomienie, tworzą na ścianach prawdziwy teatrzyk cieni.








